Zdjęcie (miniaturka) poniżej jest pamiątką wizyty Księdza Generała Salezjanów w Polsce w 19.. r.
Redakcja strony SBWS pragnie przypomnieć, chociaż
niektórym "Ex-om" niezbity fakt, że też są: BYŁYMI
WYCHOWANKAMI SALEZJAŃSKIMI,
tj. dziećmi Maryji Królowej
Wspomożycielki i synami naszego Świętego Ojca - Księdza Jana Bosko.
Marnotrawny syn nigdy nie przestał być synem Miłosiernego
Ojca.
Jest nas dużo. Bardzo wielu z wyższym wykształceniem.
I co?
Bynajmniej nie chodzi tutaj o rozdrapywanie naszych sumień,
(niektóre rany nigdy się nie goją),
ale o przypomnienie, że za wychowanie, za wpojoną nam
miłość do Maryji, naszej Matki i Królowej ponosimy wielki dług wdzięczności.
"... darmo otrzymaliście, darmo dajcie ..."
Kto z nas się z tego wywiązał? Który chociaż próbował?
"... Było, minęło...", jak twierdzą niektórzy. "... Nie
odwraca się głowy wstecz ..."
Ale przecież marzenia - ideały ma się zawsze przed sobą,
pomimo, że "...przestawiło się zwrotnicę...",
z bocznicy też widać zachodzące na choryzoncie słońce.
A więc Szanowni Byli Wychowankowie, Panowie (przepraszam
niektórych, KAPŁANEM zostaje się na wieczność),
mamy ogromny dług, z jakiej płaszczyzny by na niego nie patrzeć.
Jak będziecie mieli życzenie, to napiszcie co o tym myślicie,
nie żałujcie i tak traconego czasu. Z tego długu nie ma abolicji, ale pewne
rzeczy można poukładać, trzeba.
Redakcja
